drabble dla
dio_elaclaire, obiecany bardzo dawno temu...
pairnig - onew/taemin
prompt - białe myszy
wnioski - jestem zua XD
Każdy chłopiec chce mieć zwierzątko...
Taemin otworzył drzwi mieszkania i wetknął głowę do środka. Nikogo nie zauważył, więc trochę pewniej przekroczył próg. Ciągle jednak starał zachowywać się cicho i kurczowo zaciskał palce na połach kurtki, jakby coś pod nią chował.
Onew, który akurat wyjrzał z kuchni, podejrzliwie zmrużył oczy.
- Znowu przyniosłeś jakieś zwierzę. - bardziej stwierdził niż spytał. Taemin podskoczył i obejrzał się z miną winowajcy.
- Nie mogłem się powstrzymać... - przyznał wyciągając to, co chował za pazuchą. - Była taka mała, sama jedna w kącie klatki.
Onew spojrzał na trzymaną przez chłopca mysz. Białą i maleńką, z oczami jak paciorki i ruchliwym noskiem. Uśmiechnął się mimo woli. W takich chwilach trudno być stanowczym liderem.
- Przecież wiesz, że nie mamy miejsca...
Taemin spuścił głowę.
- Wiem, ale... ale...
Onew bez słowa otoczył chłopca ramieniem. To miał być braterski uścisk, ale kiedy Taemin przywarł do niego gwałtownie drżąc od powstrzymywanego szlochu, czyste intencje Onew trochę się zachwiały.
W takich chwilach jeszcze trudniej być stanowczym liderem.
- Może jak się kiedyś przeprowadzimy... - odsunął się na neutralną odległość - Będziesz mógł trzymać myszy, szczury... co zechcesz. Ale teraz ją odnieś.
Taemin smętnie pokiwał głową.
- Wezmę tylko jakieś pudełko...
Onew uśmiechnął się i, potarmosiwszy mu włosy, wrócił do kuchni. Taemin zerknął za nim, potarł lewe oko i spokojnie wszedł do sypialni.
Otworzył jedną z szuflad komody i chwilę przyglądał się z uśmiechem jej zawartości.
- Smacznego - Chwycił mysz za ogon, ostrożnie wrzucił ją do środka i bardzo szybko cofnął rękę. Komoda zatrzęsła się, a obok twarzy Taemina przeleciał strzęp białego futerka. Chłopiec skrzywił się i powoli zasunął szufladę.
pairnig - onew/taemin
prompt - białe myszy
wnioski - jestem zua XD
Każdy chłopiec chce mieć zwierzątko...
Taemin otworzył drzwi mieszkania i wetknął głowę do środka. Nikogo nie zauważył, więc trochę pewniej przekroczył próg. Ciągle jednak starał zachowywać się cicho i kurczowo zaciskał palce na połach kurtki, jakby coś pod nią chował.
Onew, który akurat wyjrzał z kuchni, podejrzliwie zmrużył oczy.
- Znowu przyniosłeś jakieś zwierzę. - bardziej stwierdził niż spytał. Taemin podskoczył i obejrzał się z miną winowajcy.
- Nie mogłem się powstrzymać... - przyznał wyciągając to, co chował za pazuchą. - Była taka mała, sama jedna w kącie klatki.
Onew spojrzał na trzymaną przez chłopca mysz. Białą i maleńką, z oczami jak paciorki i ruchliwym noskiem. Uśmiechnął się mimo woli. W takich chwilach trudno być stanowczym liderem.
- Przecież wiesz, że nie mamy miejsca...
Taemin spuścił głowę.
- Wiem, ale... ale...
Onew bez słowa otoczył chłopca ramieniem. To miał być braterski uścisk, ale kiedy Taemin przywarł do niego gwałtownie drżąc od powstrzymywanego szlochu, czyste intencje Onew trochę się zachwiały.
W takich chwilach jeszcze trudniej być stanowczym liderem.
- Może jak się kiedyś przeprowadzimy... - odsunął się na neutralną odległość - Będziesz mógł trzymać myszy, szczury... co zechcesz. Ale teraz ją odnieś.
Taemin smętnie pokiwał głową.
- Wezmę tylko jakieś pudełko...
Onew uśmiechnął się i, potarmosiwszy mu włosy, wrócił do kuchni. Taemin zerknął za nim, potarł lewe oko i spokojnie wszedł do sypialni.
Otworzył jedną z szuflad komody i chwilę przyglądał się z uśmiechem jej zawartości.
- Smacznego - Chwycił mysz za ogon, ostrożnie wrzucił ją do środka i bardzo szybko cofnął rękę. Komoda zatrzęsła się, a obok twarzy Taemina przeleciał strzęp białego futerka. Chłopiec skrzywił się i powoli zasunął szufladę.
Current Mood:
mischievous
17 with wings | ready to fly?
